Forest biegnie po karpia

ŚWIĘTA! Szał zakupów! Przedświąteczna gorączka! Stres! Wszechogarniająca panika! A co, jeśli zabraknie choinek?? Droga z kościoła do hipermarketu równo wydeptana. Podstawa to duuużo i syto. Nie ma półśrodków, nie ma, że boli. Trzeba się obkupić, musi być na bogato. “A niech stara klępa spod “czwórki” widzi, ile światełek migocze na moim balkonie! Co? Mnie nie stać?”

Media nie pozostają w tyle. Z iście sadystyczną przyjemnością podsycają ogólnonarodową manię świątecznego kupowania. “Według statystyk aż 51% Polaków stresuje się świętami”. Nie ma co się dziwić. W końcu wycieczka do galerii handlowej nie obędzie się bez podstawowego wyposażenia:

  1. Ochraniacze na łokcie

  2. Gaz pieprzowy

  3. Barczysty towarzysz, który utoruje drogę do ostatniego, żywego karpia

Oszalałe tłumy gnają alejkami, wyrywając sobie towary z ręki. Pan Andrzej z wywalonym jęzorem pędzi w kierunku gwiazdy betlejemskiej, którą w ostatniej chwili sprząta mu sprzed nosa Tuchałkowa. No cóż, jeśli Trzech Mędrców się zgubi, Tuchałkowa będzie musiała wskazać drogę. Anna z dwójką rozwrzeszczanych dzieci próbuje zważyć buraki na barszcz. Kolejka do wagi długa, jak za czasów PRL-u, kiedy rzucili papier toaletowy. Co dwa metry atakuje znienacka hostessa przebrana za aniołka i podtyka klientom opłatki pod nos. Ledwo żywe kasjerki z pampersami, od 8 godzin, jak w transie przepuszczają towary przez “bibczący” skaner. Gdyby Zack Snyder szukał nowej obsady “Świtu żywych trupów”, spokojnie coś by tu wybrał.

Choinka – jest. Żarcie – jest. Prezenty – są. Zdrowy rozsądek? Został w alejce z wędlinami.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s